Z używanymi częściami jest taki problem, że w wielu przypadkach nie sposób określić czy nie są one w gorszym stanie niż te, w miejsce których miałyby zostać zamontowane.Ustalenie właściwej metody naprawy samochodu mającego już swoje lata, w tym znalezienie odpowiedniego źródła potrzebnych części zamiennych, to sztuka nie lada. Naprawa winna być wszak wykonana w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na uzasadnionym technicznie poziomie, a jednocześnie jej całkowity koszt musi pozostawać w sensownej relacji do wartości auta. Być może gdzie indziej te wykluczające się zwykle warunki są nie do pogodzenia, jednak nasza narodowa cecha jaką jest zaradność (nawiasem mówiąc jedna z niewielu pozytywnych), wsparta jeszcze zaufaniem i zrozumieniem na linii klient-warsztat, na ogół pozwala rozwiązać wydawałoby się nie rozwiązywalne problemy. W efekcie okazuje się, że auto, na które już w zasadzie zapadł wyrok w stacji kontroli pojazdów (SKP) zazwyczaj udaje się przywrócić do ruchu.
Na marginesie wypada zauważyć, iż niezależne warsztaty powinny rzeczowo wyjaśniać swoim klientom, że wizyta w SKP i nakaz usunięcia usterek leży w interesie właściciela auta. Nawet jeżeli w rezultacie będzie on musiał pożegnać się ze swym pojazdem, to lepiej zrobić to w wybranym przez siebie miejscu i momencie, niż np. podczas zagranicznego wyjazdu (a zwłaszcza do Niemiec, bo koszty będą wtedy niewąskie). Jednocześnie przyznać trzeba, że SKP nie usiłują być świętsze od samego papieża i diagności nakazują usuwanie usterek rzeczywiście istotnych dla bezpieczeństwa.
Jako że fundamentem ekonomicznej sensowności wielu napraw starszych aut jest użycie niedrogich części zamiennych, wykorzystywane więc bywają do tego części (a nawet całe podzespoły) używane, pochodzące z rozbiórki pojazdów oddanych na złom. I nie ma w tym nic nagannego, gdyż w złomowanych samochodach zdarzają się elementy zupełnie sprawne i mało zużyte, a kosztują one znacznie mniej niż nowe. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, iż istnieją prawne ograniczenia napraw z użyciem części z odzysku. No i jak zawsze należy zachować dużą dozę zdrowego rozsądku i jeszcze większą ostrożności, gdyż inaczej można narazić się na spore kłopoty i znaczne straty finansowe. Oto więc kilka uwag na temat używanych części i podzespołów.
Silniki
Najbardziej popularną awarią, która skłania do zastanowienia się czy nie sięgnąć po używany zespół jest uszkodzenie silnika na skutek przestawienia się rozrządu spowodowanego niesprawnością jego napędu. Rozważając takie rozwiązanie należy mieć wszelako świadomość, że z używanym silnikiem wymontowanym już z auta jest jak z kotem którego kupuje się w worku. Nie ma bowiem żadnego sposobu na sprawdzenie, choćby w najbardziej podstawowym zakresie, stanu technicznego takiego silnika. Widywane niekiedy na giełdach samochodowych magiczne testy przeprowadzane przez "ekspertów" polegające na pokręcaniu wałem, zaglądaniu przez wlew oleju, otwory świec i wtryskiwaczy, są co najwyżej próbą uspokojenia sumienia przed wydaniem od paru setek lub paru tysięcy złotych na coś co warte jest być może złotych kilkadziesiąt. Lepszym, choć już droższym i wcale też nie zupełne pewnym wyjściem, będzie kupno silnika w wyspecjalizowanej firmie pozyskującej części z aut po wypadkach. Tu można bowiem czasem wynegocjować coś w rodzaju gwarancji.
Skrzynie biegów, automatyczne w szczególności
O ile koszt naprawy mechanicznej skrzyni biegów zazwyczaj daje się oszacować i nie jest on zabójczy, o tyle naprawa automatycznej w której spaliły się sprzęgła lub hamulce, okazuje się najczęściej zupełnie nieopłacalna. Bywają więc przypadki, gdy dla samego tylko "automatu" warto kupić... całe używane auto. Oczywiście wcześniej należy przeprowadzić jazdę próbną, do której pojazd "przyszły dawca" powinien być zdolny i w jej trakcie sprawdzić czy skrzynia dobrze działa.
Jednymi z nielicznych skrzyń automatycznych, których poważna naprawa bywa czasami finansowo uzasadniona są stare przekładnie (typ HP) produkcji ZF. Mają one prostą budowę, zaś części do nich są stosunkowo dobrze dostępne i stosunkowo niedrogie.
Airbagi, napinacze pasów
Po zadziałaniu któregoś airbagu, kurtyny okiennej, napinacza itp. naprawa musi zostać przeprowadzona dokładnie według zaleceń serwisowych producenta samochodu. Dodajmy, że często jej zakres uzależniony jest od stanu całości instalacji zdiagnozowanego przez sterownik.
Również potrzebne części muszą być dobierane zgodnie z danymi wytwórcy pojazdu tzn. fabryczną, czasami wręcz indywidualną, kompletacją auta. Montaż przypadkowo pozyskanych elementów, np. poduszek gazowych, może spowodować, że układ nie podejmie normalnej pracy (pół biedy), albo na stałe zacznie się świecić ostrzeżenie o niesprawności. Istnieje również ryzyko, że system się prawidłowo zdiagnozuje i niby pracę podejmie, lecz nie zadziała w trakcie wypadku lub zadziała bez przyczyny. Wszystkie te przypadki to groźba procesu, starta czasu i pieniędzy. A zatem używane części do wszelkich systemów mających chronić osoby znajdujące się w pojeździe lepiej omijać szerokim łukiem.
Hamulce
Nikt rozsądny nie będzie nawet próbował oszczędzić kilkudziesięciu złotych montując używane przewody hamulcowe (elastyczne lub metalowe) czy tylne cylinderki z trudem pozyskane z jakiegoś wraku. Problem, a właściwie interes, zaczyna się przy częściach klasy (i ceny) przednich zacisków czy zespołu wspomagania. Z punktu widzenia bezpieczeństwa biznesowego warsztatu należałoby odradzić montaż również tych używanych elementów, lecz smutna pragmatyka dnia powszedniego ma swoje prawa. W efekcie szuka się używanego zacisku wyglądającego na sprawny, by klient nie jeździł już dalej z cieknącym lub stojącym. Na wszelki przypadek warto jednak w takiej sytuacji uzyskać od właściciela pojazdu pisemne zlecenie montażu używanych części.
Alternatory, rozruszniki
Wykonywana metodami przemysłowymi regeneracja rozmaitych podzespołów samochodowych, w tym elektrycznych, w ostatnich latach znacznie się rozpowszechniła, więc w alternatory czy rozruszniki skutecznie naprawione przy wykorzystaniu części wysokiej jakości i objęte gwarancją można się dziś zaopatrzyć na zasadzie "nowy za stary" płacąc stosunkowo niewielkie pieniądze. W tej sytuacji kupno na szrocie alternatora używanego, który może okazać się bardziej zepsuty niż egzemplarz właśnie wymontowany z auta jest niewłaściwym sposobem gospodarowania ryzykiem. Dodać tu jeszcze warto, że w fabrycznej regeneracji stosuje się najnowsze technologie (naprawdę), znane są więc przypadki, iż zespół który w tzw. oryginale cechował się niezbyt wysoką trwałością, po wymianie na regenerowany jeździ bezawaryjnie przez długie lata.
Instalacje LPG
Pomysł montowania instalacji LPG z elementów zdobytych na samochodowym złomowisku zdecydowanie w dzisiejszych czasach do sensownych nie należy. Nikt takiej instalacji nie dopuści do eksploatacji, a to że jest "lewa"' wyjdzie przy pierwszej, obowiązkowej wizycie w SKP. W efekcie zamiast oszczędności będą tylko straty.
Zastanawiać się można co najwyżej nad powtórnym użyciem cennych sterowników do instalacji LPG III generacji, ale powinny one przejść wtedy kontrolę u ich producenta.
Części "powypadkowe"
W zasadzie nie ma przeciwwskazań, by korzystać z używanych - o ile takie określenie w tym przypadku można zastosować - błotników, drzwi, zderzaków, atrap, lusterek itp. Ba, jeśli jakimś szczęśliwym zrządzeniem losu trafią się elementy pomalowane na taki sam kolor jak naprawiane auto, jest to wręcz idealne rozwiązanie. Pewien problem może pojawić się natomiast z reflektorami, gdyż w jednym modelu auta bywają niekiedy stosowane lampy pochodzące od różnych wytwórców i niekoniecznie muszą być one między sobą wymienne. Jeszcze większą ostrożność zachować trzeba kupując wszelkie wymienniki ciepła (chłodnice, skraplacze) a także sprężarki klimatyzacji. Nawet jeśli wyglądają na prawie nowe, nigdy nie wiadomo czy są rzeczywiście sprawne.
* * *
Podsumowując należałoby jeszcze raz podkreślić, że do części i podzespołów używanych trzeba generalnie podchodzić z dużą ostrożnością, choć wabią one zazwyczaj niewygórowaną ceną. Czujność wskazana jest zwłaszcza w przypadku tak zwanych okazji, by nie okazało się, iż używany element, gdy doliczyć koszty jego rychłej wymiany, był w sumie znacznie droższy od oryginalnej części objętej gwarancją.Rozważając te wszystkie za i przeciw można łatwiej zrozumieć co przeżywają kobiety w second handach podejmując decyzję kupna pięknej, ale używanej bluzki. A może to problem jeszcze trudniejszy niż nasze używane żelastwo?